Zbiórka na leczenie Aleksandra chorego na neuroblastomę
Opis
pNie wróciliśmy do domuppPrzyłóż ucho do ściany. Słyszysz płacz dzieci? Spójrz na podłogę. Widzisz ślady małych stópek, które zamiast biegać po podwórku, chodzą po szpitalnym korytarzu? Dotknij drzwi. To przez takie drzwi rodzic wchodzi do sali i modli się w ciszy, żeby jego dziecko przeżyło kolejną noc.ppCzujesz to cierpienie? Czujesz ten ból? Czujesz palące łzy? Strach dziecka?ppZastanawiasz się, gdzie takie miejsce istnieje? O czym piszę? To nasza codzienność. To drugi dom mojego syna Aleksandra. Oddział onkologii dziecięcej.ppDiagnoza? Neuroblastoma. Ona nie niszczy tylko ciała. Ona niszczy codzienność. Odbiera pracę. Zmusza do wyborów.ppTo miało być zwykłe dzieciństwo. Zamiast tego jest chemia. Kroplówki. Choroba zabrała nam spokój. Zabrała poczucie bezpieczeństwa. To początek drogi. Początek walki. Początek cierpienia, którego nie da się opisać.ppPiekło, z którego każdy rodzic chciałby uciec. Ale nie może. Bo przez to piekło prowadzi jedyna droga do życia. A ta droga kosztuje. Więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Leczenie. Dojazdy.ppCo oddałby rodzic, żeby tam nie trafić? Ja już wiem. Oddałabym wszystko, żeby zabrać mojego syna z tego miejsca. Oddałabym wszystko, żeby znów martwić się tylko o to, czy zjadł kolację.ppstrongLink do zbiórki:strong https:zrzutka.plsubtxvppDziś nie walczę o marzenia. Walczę o życie mojego dziecka.ppProszę jeżeli możesz, daj nam siłę. Pomóż nam w walce, której nie wybrałam, ale której nie mogę przegrać.ppppstrongDane kontaktowe:strong Zbiórka internetowa ullilink powyżej.br